KŁAMSTWO TO PRAWDA, KTÓREJ NIE MA

man-111321_1920Kłamstwo to „prawda”, której nie ma. Nie ma, choć często wydaje się tak rzeczywiste i oczywiste, tak solidne, tak realne, że gotowi jesteśmy właśnie Prawdę traktować jak bańkę mydlaną, której nie ma i „dać głowę”, za prawdziwość kłamstwa.

Czytaj dalej

SKUTKI MUSZĄ WYSTĄPIĆ

man-111321_1920Jakiś znany myśliciel powiedział, że jeżeli jest przyczyna, to skutki MUSZĄ wystąpić.

Zdanie w pierwszej chwili wydaje się trywialne, ale jak się zastanowić to rozwala mózg świadomością, że nigdy nie patrzymy na sprawy w ten sposób.

Czytaj dalej

Ziarnko gorczycy.

JEZUS WYRWANY Z KONTEKSTUChyba nie ma bardziej nietrafnie interpretowanego fragmentu Ewangelii Mateusza, niż pouczenie Jezusa z Mt. 17.20.

On zaś im rzekł : « Z powodu małej wiary waszej . Bo zaprawdę , powiadam wam : Jeśli będziecie mieć wiarę jak ziarnko gorczycy , powiecie tej górze : ” Przesuń się stąd tam !”, a przesunie się . I nic niemożliwego nie będzie dla was

Czytaj dalej

BYĆ PRZYJACIELEM SWOJEGO PRZYJACIELA.

Fotolia_75597105_Subscription_Monthly_M-1030x686„czym jest człowiek , że o nim pamiętasz , i czym – syn człowieczy , że się nim zajmujesz ? Uczyniłeś go niewiele mniejszym od istot niebieskich , chwałą i czcią go uwieńczyłeś . (Ps. 8, 5-6)

Kościół naucza, że każdy z nas otrzymał „prywatnego” Anioła Stróża, który wspomaga nas, opiekuje się nami i staje na anielskich uszach, aby doprowadzić nas do Zbawienia, od losu świata. Czytaj dalej

„Zaprawdę, powiadam wam, nie znam was”Mt. 25.12

JEZUS WYRWANY Z KONTEKSTUMam koleżankę, która opowiedziała mi taką historię. Jej rodzina uważa się za bardzo kochającą. Wszyscy pamiętają o spotkaniach świątecznych, rodzinnych imieninach, urodzinach, a przy powitaniach i pożegnaniach często padają słowa „kocham/kochamy cię”. Wszyscy znajomi wiedzą, jaka to szanowana i dobra rodzina

Więc moja znajoma czuła się jakby czarną owcą, bo była w porządnej, „kochającej się” rodzinie, a przecież nie czuła się w ogóle kochana.

Czytaj dalej

NIENAWIDZĄCA MIŁOŚĆ

JEZUS WYRWANY Z KONTEKSTU„Jeśli kto przychodzi do Mnie, a nie ma w nienawiści swego ojca i matki, żony i dzieci, braci i sióstr, nadto i siebie samego, nie może być moim uczniem” (Łk 14,26).

„Miłować Go całym sercem, całym umysłem i całą mocą i miłować bliźniego jak siebie samego daleko więcej znaczy niż wszystkie całopalenia i ofiary” (Mk. 12.33) Czytaj dalej

Staniecie się jak Bóg samotni

robin-williams-nie-zyje-kadr-z-filmu-the-angriest-man-in-brooklyn-fot-east-newsSamotność – cóż po ludziach, czym śpiewak dla ludzi?

Gdzie człowiek, co z mej pieśni całą myśl wysłucha,

Obejmie okiem wszystkie promienie jej ducha? ” (Adam Mickiewicz).

Odpowiadałam na forum komuś skarżącemu się na swoje odczucie samotności i nagle „napadły” mnie myśli, z którymi chodzę od kilku dni. Przeklejam więc ten mój wpis:

Czasami uderza mnie samotność Jezusa. Jak samotny musiał być w Świątyni lub Synagodze, gdzie chodził się modlić wśród ludzi. Jak samotny był wśród Apostołów, gdzie choć prawie wszyscy Go kochali, to każdy miał jakąś swoją idee fix, jak to wszystko powinno wyglądać. Nawet na ostatniej Wieczerzy, gdy nikt nie zrozumiał, że wskazuje im swojego zdrajcę. Jak samotny musiał się czuć patrząc na Judasza. Jak samotny poczuł się przed grobem Łazarza, gdy wiedział, że uczniów nie będzie rano przy Jego grobie, czekających na Jego Zmartwychwstanie.

Czytaj dalej

Nie (?) miłosierny Samarytanin.

Wielokrotnie zdarzyło mi się usłyszeć rzekomo ewangeliczne słowa, użyte przez kogoś zazwyczaj jako oręż „Słowa Bożego”, w celu dopadnięcia przeciwnika sporu i wymierzenia mu „Bożej” sprawiedliwości, na przykład w postaci skazania go zaocznie na potępienie, jeśli nie Boże, to choćby ludzkie, albo zobligowania do określonego działania, które to rzekomo Jezus lub Bóg Ojciec nakazali.

Postanowiłam wyjaśniać sobie te wątpliwości, bo może rzeczywiście nie do końca zrozumiałam tę Bożą historię. Bardzo często, znaleziona całość wypowiedzi Jezusa i jej kontekst, wręcz wskazują na to, że osoba wypowiadająca je z zadowoleniem, że błysnęła znajomością Pisma i zawalczyła Słowem Bożym, właśnie wypowiedziała sobie potępienie, którym chciała „zaszantażować” swojego interlokutora. Dlatego myślę, że warto jednak czytać Słowo, którym chcemy się posługiwać w całości, z cichością serca i pokorą, by powołując się na Pismo Św  lub ferując w imieniu Boga wyroki, nie wydać z rozpędu wyroku na siebie, który może się nam spełnić tu i teraz, lub co gorsza w również Wieczności.

 

Łk. 10.30 „Pewien człowiek schodził z Jerozolimy do Jerycha i wpadł w ręce zbójców. Ci nie tylko że go obdarli, lecz jeszcze rany mu zadali i zostawiwszy na pół umarłego, odeszli.”

Czytaj dalej